Archiwum

Archive for the ‘POLITYKA’ Category

Jaki święty, taki kościół. Jaki kościół, tacy wierni. Zdań parę na temat Karola W., podczas ogólnonarodowego trzepania kapucyna. Duchowe fallusy i clitoris w dloń!

28 kwietnia 2014 Dodaj komentarz

     Oj Jadamie, Jadamie…cóżeś mi uczynił! Odjebałeś numer na 100 fajerek i poczułem się poruszony, by skreślić parę zdań. Z pisaniem u mnie nie najlepiej, ale chuj z tym problemem. W końcu to mój blog, moje miejsce więc pisać mogę jak chcę i kiedy chcę. Jebać zasady 🙂 . Wpisów rozpoczętych w pip, ale ten jeden na pewno ujrzy światło dzienne. Tak okazjonalnie, bo Karol W. i całe to zamieszanie wygląda zajeqrwabiscie.
    
     Zastanawiałem się jaką formę temu nadać, bo jakiegoś wielkiego opracowania pisać mi się nie chce, a i za skuteczne, by to nie było. Wybór padł na metode prostszą dla mnie, ale wystawiającą na próbę Twoje umilowanie prawdy i pogardę do sztucznego kreowania rzrczywistości. W najprostszy sposób z możliwych, wypunktuję Tobie zagadnienia, a jeżeli którekolwiek wydadzą się Tobie frapujące, dasz mi znać, bym podesłał Tobie materiały.

1. Państwo Ustaszy, a Watykan. Wbrew pozorom, istnieje ścisłe pozwiązanie pomiędzy Karolem W. , a ważnymi postaciami Państwa Ustaszy z lat II Wojny Światowej, jak i losami współczesnego państwa Chorwackiego.

2. Karol W., kondom i współczesna Afryka.

3. Legion Chrystusa Marciala Maciela Degollado

4. Banco Ambrosiano, Paul Marcincus, Propaganda Due i inni.

5. Dualizm wartości (lokalny kościół, a teologia wyzwolenia i prawicowe reżimy)

6. Uciszanie ofiar kościoła, czyli losy tajnej instrukcji Crimen Sollicitationis.

7. Stosunek do historii najnowszej Koscioła.

8. Karol W. i Opus Dei

Co oznacza pojęcie świętości (za Wiki):
    
W Kościele katolicki

Oprócz znaczenia biblijnego, określenia „święty” używa się wobec:
….
2.Osoby kanonizowanej (tytuł) – ogłoszonej świętą. Pozwala się na jej powszechny kult w całym Kościele katolickim.

We wczesnym chrześcijaństwie świętość przypisywana była przez tradycję religijną np. wszyscy męczennicy od razu po śmierci byli uznawani za świętych. Z czasem wypracowano szczegółowe normy dotyczące ogłoszenia danej osoby świętą. Obecnie obowiązujące zasady określakonstytucja apostolska Divinus perfectionis Magister z 1983 roku. Oficjalne uznanie za świętego w Kościele katolickim poprzedza skomplikowany proces kanonizacyjny, który może rozpocząć się dopiero po beatyfikacji danej osoby. Święty musi odznaczać się cnotami heroicznymi, a także za jego przyczyną musiał się wydarzyć cud (czyli zjawisko o charakterze nadprzyrodzonym) uznany przez Kościół. Do kanonizacji wymaga się jednego cudu, który nastąpił po beatyfikacji.

Kult świętych związany jest z przekonaniem, że mogą oni wstawiać się za wiernymi u Boga – są orędownikami u Boga, patronami zawodów, miast, grup społecznych. Zbudowano liczne sanktuaria ku czci świętych. W niektórych krajach często powierza im się patronat nad miastami, kościołami, instytucjami, grupami zawodowymi itp. Do świętych zaliczani są również aniołowie (np. Święty Michał Archanioł). Cnoty świętych przedstawiane są jako przykład do naśladowania.

Kościół katolicki nie zna imion wszystkich świętych w pierwszym znaczeniu. Wszyscy święci, znani i nieznani, wspominani są w uroczystośćWszystkich Świętych – 1 listopada.

Osoba, która została uznana przez Kościół za świętą, będzie czczona już zawsze. Nie możliwa bowiem jest dekanonizacja.”

        Dość niekomfortowo jawi sie ta definicja w powiązaniu z wydarzeniami ostatniej niedzieli. Dla mnie to troszkę jakby wdepnąć w ochydnie śmierdzące gówno i pozostać z tym smrodem na zawsze. No ale cóż, gdy plują Ci w twarz, możesz mówić, że pada, gdy śmierdzi możesz użyć dezodorantu, zamiast sie umyć. Wybory każdego z Nas, kształtują Jego sumienie.

image

Reklamy
Kategorie:POLITYKA

I stało się, co miało się stać.

11 listopada 2013 2 Komentarze

     Gówno spłyneło ulicami stolicy. 11 listopada – to jakaś gówniana rocznica,  gówniane święto,  gównianych ludzi,  gównianego narodu w gownianym kraju…I generalnie jebią mnie opinie tych,  ktorzy stwierdzą,  że sram w swoje gniazdo. Ja pierdolę takie gniazdo. Pierdolę mainstreamowe media,  promujące pseudo patriotyczne postawy w imię słupków ogladalności. Pierdolę państwo,  które nie potrafi ponad podziałami poradzić sobie z brunatnym i ultra czerwonym ścierwem. Sram na niepodległość narodu, który wykorzystuje ją, by siedząc na sofie obsrywać sobie poślady i od czasu do czasu przypierdolić komuś w przerwach, pomiędzy żałosnym umartwianiem się nad swoją minioną chwałą. Pierdolę Cię Polsko!

Polska Walcząca z ACTA !

25 stycznia 2012 14 Komentarzy
Kategorie:POLITYKA, SPOŁECZEŃSTWO Tagi:

Gówna haust…czyli bardzo chaotyczne wieszczenie końca.


Korzystanie  z publicznej tuby TV i Radia bardzo spodobało się PiSdeckim awanturnikom. Mieszanie w zarządach spółek Skarbu Państwa, wydawało owoce w postaci tabunów zadowolonych działaczy,  usadzonych na stołkach finansowanych z publicznych pieniędzy. Układanie planów przejęcie władzy w TVP i Polskim Radiu (razem z PO) przed wygranymi wyborami w 2005 r. nie raziło oszołomów z Prawa i Sprawiedliwości, podobnie jak nocny przewrót w jej władzach dokonany wespół z popaprańcami z LPR i gumowcami z Samoobrony RP. Czytaj dalej…

Błogosławieni cisi…


Zdrowa demokracja jak roślinność deszczu, potrzebuje konstruktywnego głosu opozycji. A to po to, by rządzący czuli cały czas oddech na swoich plecach, tej części elektoratu, który nie udzielił im promesy wyborczej. Także po to, by istniały ogólnie akceptowalne, jasno sprecyzowane mechanizmy kontroli poczynań zwycięzców. Przy podejmowaniu wielu  strategicznych dla narodu i państwa decyzji, rządzący i opozycjoniści mogą dla dobra wspólnoty wypracowywać kompromisy, które to w normalnych warunkach cementują poczucie wspólnoty jak i szacunek obywateli do władzy ustawodawczej i wykonawczej. Dlatego odważę sie użyć religijnego języka i napisać, że zdrowa opozycja w zdrowej demokracji to błogosławieństwo, gwarant stabilności i kontroli tych, którzy niosą na sobie ciężar odpowiedzialności i jak i cieszą się przywilejami rządzenia. Czytaj dalej…

Bojkot, Romskey, wybory, codzienność i leń.

18 czerwca 2011 23 Komentarze

Przypatrywanie się, bez szczególnie silnego zaangażowania życiu politycznemu w RP daje błogie uczucie zdystansowanej oceny, a co za tym idzie trzeźwość osądu. W przypadku osób, które łatwo ulegają pokusie emocjonalnej erupcji, taki układ „odległości i zainteresowania” naprawdę może przynieść dobre efekty. Czuję się głodny newsów, nie dlatego, że ich w ogóle nie „konsumuje”,ale dlatego, że ich codzienność nie przejada mi się. Nie klucze w labiryncie drobnych uwag i wypowiedzi osobowości sceny,ale skupiam się na „głównym streamie”. Skutkiem ubocznym, przeze mnie samego chyba niepożądanym jest brak chęci do stukania w klawiaturę i przelewania swoich frustracji, uniesień i rzeczywistych wkurwień na ekran edytora. Za tym akurat tęsknie najbardziej i chyba tylko ja…ot takie małe moje „halo”. Na szczęście jest Romskey 🙂 . Gdy trzeba wyjaśni, kiedy zajdzie konieczność najzwyklej przypierdoli komuś między oczęta 😀 . Czytaj dalej…

Polak jak chce, to potrafi.


Bieczyna to miejscowość na Pomorzu.  W tej wiosce mieszka około 140 osób uprawionych do głosowania. Mieszkańcy dwukrotnie dali wyraz swojej dezaprobacie dla lokalnych polityków. W roku 2009 podczas wyborów do Parlamentu Europejskiego frekwencja wyniosła 0 %. Podobnie w wyborach prezydenckich 2010 roku. zwykłe wkurwienie na polityków lokalnych władz, przemieniło się w społeczny protest. Konsekwentnie dążący do zmian. O tej małej mieścinie słyszał chyba każdy, nawet pobieżny obserwator życia politycznego. Ale zapewne większość z nas zapomniała o tej garstce ludzi tak wytrwale walczących o swoje. Czytaj dalej…

%d blogerów lubi to: