Prywata

26 czerwca 2011 1 komentarz

Dzisiaj, podobnie jak wczoraj i przez ostatnie tygodnie nie chce mi się pisać. Jednakże mam nieodparte pragnienie podzielenia się pewnymi przemyśleniami. Będzie krótko, acz treściwie.

Dzień w którym odrzuciłem religijny pryzmat postrzegania rzeczywistości, był i pozostanie najważniejszym dniem mojego indywidualnego rozwoju. W głównej mierze dlatego, że zdeterminował pozostałe aspekty mojego życia. Łącznie z tym fundamentalnym, jakim według mnie jest ojcostwo. Nie chciałbym uciekać w wytarte frazesy, ale jestem szczęśliwy z tego iż jestem poza kręgiem mitycznych uwarunkowań i tradycjonalistycznej degrengolady. Za to chciałbym podziękować Nehereni. Tej z którą dzielę życie, jego problemy, meandry i wzloty. Uczyniłaś więcej niż jesteś w stanie sobie wyobrazić.

Reklamy
Kategorie:RELIGIA

Bojkot, Romskey, wybory, codzienność i leń.

18 czerwca 2011 23 Komentarze

Przypatrywanie się, bez szczególnie silnego zaangażowania życiu politycznemu w RP daje błogie uczucie zdystansowanej oceny, a co za tym idzie trzeźwość osądu. W przypadku osób, które łatwo ulegają pokusie emocjonalnej erupcji, taki układ „odległości i zainteresowania” naprawdę może przynieść dobre efekty. Czuję się głodny newsów, nie dlatego, że ich w ogóle nie „konsumuje”,ale dlatego, że ich codzienność nie przejada mi się. Nie klucze w labiryncie drobnych uwag i wypowiedzi osobowości sceny,ale skupiam się na „głównym streamie”. Skutkiem ubocznym, przeze mnie samego chyba niepożądanym jest brak chęci do stukania w klawiaturę i przelewania swoich frustracji, uniesień i rzeczywistych wkurwień na ekran edytora. Za tym akurat tęsknie najbardziej i chyba tylko ja…ot takie małe moje „halo”. Na szczęście jest Romskey 🙂 . Gdy trzeba wyjaśni, kiedy zajdzie konieczność najzwyklej przypierdoli komuś między oczęta 😀 . Czytaj dalej…

Polak jak chce, to potrafi.


Bieczyna to miejscowość na Pomorzu.  W tej wiosce mieszka około 140 osób uprawionych do głosowania. Mieszkańcy dwukrotnie dali wyraz swojej dezaprobacie dla lokalnych polityków. W roku 2009 podczas wyborów do Parlamentu Europejskiego frekwencja wyniosła 0 %. Podobnie w wyborach prezydenckich 2010 roku. zwykłe wkurwienie na polityków lokalnych władz, przemieniło się w społeczny protest. Konsekwentnie dążący do zmian. O tej małej mieścinie słyszał chyba każdy, nawet pobieżny obserwator życia politycznego. Ale zapewne większość z nas zapomniała o tej garstce ludzi tak wytrwale walczących o swoje. Czytaj dalej…

A cóż to jest, że qtas w młodym tyłeczku zagościł?! Nic to, po prostu się stało.


Potraficie sobie wyobrazić sytuację, w której wimaginowane stowarzyszenie gwałcicieli, podejmuje dyskurs na temat przyczyn wzrostu ilości gwałtów oraz sposobów przeciwdziałania takowym? Raczej pobrzmiewa kosmicznie. Okazuje sie jednak, nie dalekie od rzezywistości. John Jay College of Criminal Justice (Szkoła Wyższa Prawa Karnego) w Nowym Jorku przeprowadziła badania dotyczące przyczyn molestowania przez duchownych katolickich. Równocześnie media donosza o “spektakularbnych” wnioskach jakie Kongregacja Nauki i Wiary wyciąga z afer pedofilskich. Obie informację są kpiną z uczciwości i morlaności.

Czytaj dalej…

Złap za jaja i ściśnij!


Po wydarzeniach ostatnich dni, chyba naprawdę trzeba być ślepcem, aby nie dostrzec potrzeby potrząśnięcia sceną polityczną. Napiszę więcej, wywrócenia jej do góry nogami. Patologie wewnątrz dwóch największych organizmów partyjnych już niewielu zadziwiają. Natomiast tu i ówdzie, dało się słyszeć opinie osób, które pokładały usilnie nadzieję w lewicy, ale…No właśnie! upatrywały w SLD nadziei. Nie w sposób ideowy, ale raczej jako jedyne silniejsze środowisko, będące jakąkolwiek alternatywą dla POPiSdeckiego grajdołka. Aż tu Bartosz Arłukowicz, skutecznie chyba wydobył te osoby z otchłani wyborczej naiwności. Czytaj dalej…

Nowy wymiar Kaczystanu, czyli domniemany liberalizm inaczej!


 Od co najmniej pół dekady zmagamy się jako naród z demonem Kaczystanu. Senyszyn wprowadziła do języka prawdziwą perełkę. Niestety, coraz częściej zaczynam się zastanawiać czy blisko 4 letnie rządy PO, nie są tylko i wyłącznie inną formą tego co zaprezentował prezes. Formą ubraną w bardziej akceptowalne szaty. Tusk, bardziej zjadliwą dla większości społeczeństwa emanacją osobowości Jarosława K. Platforma natomiast, takim bardziej ”przyjaznym” środowiskiem politycznym równie beznadziejnie uwarunkowanym dzierżeniem władzy oraz konsumowaniem jej na wszelkie możliwe sposoby, kosztem społeczeństwa i organizmu państwa.

Czytaj dalej…

Dzikość serca.


Kto powiedział że tytuł musi trzymać się qpy z tekstem? 3 maja we Wrocławiu zorganizowano kolejny marsz „prawdziwych” patriotów. Ulicami stolicy Dolnego Śląska pospacerowało sobie brunatne bydło. NOP, wszechpolacy, środowiska około PiSdeckie. Nie mogło nie zabraknąć największych stadionowych bandytów. Kibiców Śląska Wrocław. w zasadzie to powinienem przeprosić kibiców, a sprawę nazwać po imieniu: kryminaliści i zadymiarze, pseudokibice.  Czytaj dalej…

%d blogerów lubi to: